Chcą uprawiać soję

36-1Doroczny Krajowy Dzień Soi cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Na wrześniowe spotkanie do Głubczyc przyjechali rolnicy nawet z odległych zakątków Polski.

Soja to najważniejsza roślina oleista na świecie, a powierzchnia jej uprawy systematycznie rośnie. W sezonie 2013/14 zbiory nasion prognozowane są przez Oil World na 282,5 mln t. Do czołowych producentów, ale także eksporterów należą: USA (88,6 mln t), Brazylia (85,0 mln t) i Argentyna (53,5 mln t). Natomiast w Unii Europejskiej produkcja prognozowana jest na 1,2 mln t, zaś spożycie na 13,2 mln t.

Import może być mniejszy

– Polska importuje rocznie blisko 2 mln t śruty sojowej, głównie z odmian transgenicznych, a mogłaby mniej – powiedział dr Kazimierz Pyziak, dyrektor Stacji Doświadczalnej Oceny Odmian w Głubczycach, otwierając 5 września br. Krajowy Dzień Soi. – Uprawa soi nie jest skomplikowana i w Polsce się udaje, o czym świadczą wyniki uzyskiwane chociażby w naszej Stacji.

W przeszłości brak zainteresowania uprawą soi w naszym kraju przyczynił się do tego, że nie prowadzono hodowli twórczej i teraz nie ma nowych odmian. Obecnie w krajowym rejestrze znajdują się tylko trzy kreacje:

  •     Aldana (1992, Hodowla Roślin Strzelce);
  •     Augusta (2002, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu);
  •     Mavka (2013, AgroYoumis).

Hodowla Roślin Strzelce, która do niedawna prowadziła wyłącznie hodowlę zachowawczą „podarowanej” przed laty przez Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin w Radzikowie odmiany Aldana, rozpoczęła program hodowli nowych odmian soi. Podobne prace zostaną nasilone w Katedrze Genetyki i Hodowli Roślin Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu pod kierunkiem prof. Jerzego Nawracały. Warto pamiętać, że stąd pochodzą kreacje: Nawiko (1991), Gaj (1997) i Augusta (2002) oraz PGR 408. Natomiast nową jednostką, która rusza z hodowlą twórczą soi, jest Danko Hodowla Roślin. Prace będą prowadzone w Zakładzie Hodowli Roślin, Oddział Modzurów (Śląsk) pod kierunkiem Teresy Sikory.
W warunkach klimatycznych Polski do uprawy przydatne są odmiany wczesne „000” i „00” (120-130 dni wegetacji), dojrzewające na przełomie sierpnia i września. Są one przystosowane do zbioru bezpośredniego bez konieczności desykacji roślin. Oprócz kreacji rodzimych warunki te spełnia wiele odmian zagranicznych, pochodzących z takich firm hodowlanych, jak:

  •     austriackiej Saatbau (Lissabon i Merlin);
  •     francuskiej Caussade (Klaxon) oraz Euralis (Aligator i ES Senator);
  •     ukraińskiej AgroYoumis (Annushka i Mavka).

Później do zbioru

Niżej osadzone strąki, niższe rośliny i mniej dojrzałe niż w minionych latach w analogicznym terminie – tak na pierwszy rzut oka prezentowały się odmiany soi na Śląsku. To skutek trudnych warunków pogodowych w tym roku, w tym wyjątkowo późnej wiosny.
– Wadą soi jest niskie osadzenie pierwszych strąków na roślinach – stwierdził dr Kazimierz Pyziak. – Zauważyliśmy z dr Władysławem Kościelniakiem pewną zależność: im późniejszy siew, tym strąki są osadzone niżej. Natomiast istotnych różnic odmianowych w tym względzie nie ma.
Dr Kazimierz Pyziak przedstawił soję na polu w następujących doświadczeniach ścisłych:

  1. Porównanie plonowania 13 odmian;
  2. Porównanie skuteczności 19 kombinacji herbicydów na tle kontroli;
  3. Dolistne stosowanie mikronawozów (Ekoplon);
  4. Wpływ biostymulatora na rozwój i plon nasion (Energo Agro, Czechy);
  5. Porównanie efektów zaprawiania nasion dwoma szczepionkami bakteryjnymi różnych producentów.

Natomiast na polach Top Farms Głubczyce w Zopowach dr Grzegorz Balcer zaprezentował doświadczenia łanowe, w których zasiano: 4 odmiany soi w 3 gęstościach siewu na 3 poziomach nawożenia i zastosowano 4 kombinacje zwalczania chwastów.

Prowadzą skup soi

Przeszkodą w rozszerzeniu uprawy soi w naszym kraju jest problem z zagospodarowaniem plonu. Co prawda na spotkaniu w Głubczycach zabrakło przedstawicieli firm skupujących i przetwarzających nasiona, jednak zaczynają się pojawiać możliwości zbytu. Wiadomo, że soję od rolników skupuje m.in. międzynarodowa spółka Glencore (tel. 58 772 81 38). Minimalna partia surowca na umowę handlową to 25 t. Prowadzony jest też skup soi w Skierbieszowie k. Zamościa (poniżej 25 t). Dla zainteresowanych firma oferuje bezpłatne badanie próbek nasion soi w laboratorium w Bodaczowie.

Joanna Panek
Nowoczesna Uprawa